«

»

lut 09

intro

Lubimy luty.

Już zdążyliśmy się przyzwyczaić do pisania nowej daty, zaakceptowaliśmy (albo i nie…) fakt, że z noworocznymi postanowieniami różnie bywa, mamy nadzieję, że najsroższe mrozy za zami… W dodatku trwa krótko, a po nim już tylko trochę kałuż, błota i… wiosna!

Ach, no i w połowie miesiąca jest to „okropne, amerykańskie święto”, które to przecież każdy, kto nie prowadzi punktu usługowo-handlowego i nie może nim zwiększyć obrotów, stara się ignorować albo szczerze go nie znosi. Ale i tak coś podaruje ukochanej osobie (ah, taki tam drobiazg, kochanie! ), wykaże się romantyczną inwencją, choćby dla zabawy, dla pośmiania się z tej różowej tradycji serduszek.

Kiczowata okładka, w stylistyce tandetnych clip-artów, jest podwójnie nieprawdziwa, co czyni ją przekornie „walentynkową” właśnie. Po tym nieco koślawym gołębiu o pustawym spojrzeniu od razu widać, że jest zaniedbany, niekochany. Nawet to, że nie powstał z miłości, pasji, z siły twórczej, widać jak na dłoni. Gdyby lubił i akceptował samego siebie nie starałby się imponować samicy cudzym atrybutem. Dowiedział się, że gdzieś za miedzą pawie hipnotyzują panienki wspaniałym pióropuszem z mnóstwem mieniących się, połyskliwych oczek i… też zapragnął spróbować. Choćby z jednym tylko pióreczkiem które z trudem zdobył… Jakże żałośnie się prezentuje! Zapomniał, że jedyne co może zrobić w całym tym wyścigu to po prostu być najlepszym sobą.

Info: strzeszyn stara się trochę inaczej podejść do Walentynek – wszak miłość niejedno ma imię. W tym numerze pani psycholog wyjaśni Wam dlaczego kochacie osobę, z którą jesteście. Na dalszych stronach znajdziecie przepis na to jak można ukoić zmysły i zająć się „sprawianiem przyjemności” sobie i innym; na wielu płaszczyznach. Czy to zapachem (aromatycznie), smakiem (rozgrzewająca ziołowa zupa marchwiowa) czy dotykiem (dłonie). W nowej serii Pani Strzeszyńska odsłoni inny aspekt miłości: otóż okazuje się, że kochanie swojego przedszkolaka nie zawsze jest… dziecinnie proste.

Info:strzeszyn przytacza również przepis na bezwarunkową miłość z wzajemnością: opowieść o odmienionym losie jednego stworzenia zabranego z psiego więzienia. Jednocześnie przypominamy, że w schroniskach jest wiele innych, wspaniałych kudłatych istnień, którym można dać miłość, ciepło i pełną miskę.

Zapraszamy Państwa do dzielenia swoimi spostrzeżeniami, uwagami, przemyśleniami z nami (info@strzeszyn.info) a także do aktywności na forum internetowym rady osiedla (www.rostrzeszyn.pl), ale przede wszystkim do fejsbukowego polubienia!

Z okazji lutego życzymy Państwu dużo miłości,

Redakcja info:strzeszyn


Dodaj komentarz