↑ Powrót do Artykuły

Aromatycznie

Za oknem zimno, szaro i ponuro .Coraz bardziej tęsknimy za ciepłymi promieniami słońca, dłuższymi dniami i urokiem kwitnących drzew. Niestety jeszcze musimy trochę poczekać. Nim nadejdzie wiosna warto wspomóc swój organizm formą terapii naturalnej jaką jest aromaterapia. Być może pozwoli nam ona przetrwać do końca zimy w dobrej formie psychofizycznej, wyzwoli motywację do działania, radość i ukoi chandrę.

 

Związki aromatyczne pozyskiwane z różnych części roślin znane były już w starożytności. Niegdyś używane w formie balsamów, żywic, olejów czy mazideł stanowiły o bogactwie i często dawane były w formie darów dla władców czy osób wysoko postawionych i wpływowych. Powszechnie stosowano je zarówno w starożytnym Egipcie, Indiach i bliskim wschodzie.

 

Służyły one nie tylko do pielęgnacji i perfumowania ciała, ale również znalazły zastosowanie w dezynfekcji, ponieważ większość z nich wykazuje wspaniałe właściwości antyseptyczne.

W Babilonii dodawano olejki do materiałów budowlanych, z których wznoszono świątynie ( ok. 1800 r.p.n.e.). Stosowano znane z właściwości antyseptycznych olejki cyprysowy, cedrowy i mirrowy zapewniając w ten sposób dezynfekcję pomieszczeń świątyni. Podobnie w Indiach budowano świątynie z drewna sandałowego” (1). Nasuwa się pytanie, jak takie zwykłe roślinne olejki mogły mogły chronić ludzi przed infekcjami. Przecież w takich świątyniach tłumy ludzi stojących blisko siebie, w gorącym klimacie, z łatwością mogłoby przekazać sobie zarazki wielu chorób. Okazuje się, że wiele współczesnych badań potwierdza skuteczność zastosowania olejków eterycznych w terapiach przeciwko chorobotwórczym mikroorganizmom. Sprawdzają się tu olejki: z drzewa herbacianego, tymiankowy, majerankowy, goździkowy, lawendowy, cynamonowy. Często same nazwy i skojarzenie zapachu budzi miłe emocje. Mieszanki wyżej wymienionych olejków można zastosować w kominkach aromaterapeutycznych. Ochronią one przed grypą czy przeziębieniem i z pewnością wniosą do domu ciekawą odmianę.

Zastosowanie aromaterapii nie ogranicza się jedynie do ochrony przed infekcjami. Wiele z olejków eterycznych łagodzi skutki napięć psychicznych czy fizycznych, pomaga się zrelaksować, uspokoić a nawet zniwelować bóle.

Kleopatra używała poduszek wypchanych płatkami róż. Współczesne badania elektroencefalograficzne osób zdrowych i dotkniętych psychozami wykazały, że olejek różany stymuluje centralny system nerwowy w rezultacie czego sny są częstsze, wyraźniejsze i trwają dłużej. Ten sam olejek powodował u osób zdrowych zwiększoną zdolność koncentracji” (1).

 

 

Zmysł węchu jest podstawowym źródłem informacji, zarówno w świecie zwierząt jak i ludzi. Często tylko po prostu nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jeśli zapach jest subtelny nie rejestrujemy i nie analizujemy, że wywołuje on strach czy uczucie spokoju. Współczesna cywilizacja pozbawiła nas potrzeby wykorzystywania naszego nosa do celów przetrwania. Ale to nie znaczy, że nasz zmysł węchu jest nam niepotrzebny. I to nie tylko do użytku kulinarnego. To właśnie ze środowiska zewnętrznego bodźce węchowe są najszybciej przenoszonymi do mózgu bodźcami. Mogą one działać stymulująco jak i uspokajająco. Weźmy na przykład nasze codzienne środowisko. Jeśli po przyjściu do domu czujemy się apatyczni i brak nam chęci do realizacji zaplanowanych czynności możemy wykorzystać mieszaninę olejków:

cytrynowy, rozmarynowy, geraniowy, bergamotowy, jaśminowy, lemongrasowy, pomarańczowy, różany czy werbena. Olejki te, znane i kultywowanie w ludowej tradycji, wykazują wiele uzupełniających się właściwości. Lawenda, znana niemalże każdemu, stosowana była jako środek na palpitacje serca wynikające z nadmiernego pobudzenia nerwowego,przy omdleniach, apatii, histerii oraz spazmach mięśniowych. Dodawano ją również do kąpieli stóp w celu zmniejszenia objawów przemęczenia nóg. Służy ona również jako naturalny repelent. Z kolei olejek bergamotowy, którego nazwa pochodzi od miasta Bergamo, w Lombardii, gdzie zaczęła być po raz pierwszy sprzedawana, łagodzi napięcia nerwowe, działa delikatnie pobudzająco i odświeżająco. Jest również bardzo dobrym antyseptykiem, zarówno w przypadku chorób układu oddechowego jak i w chorobach skórnych. Przy wyczerpaniu fizycznym i nerwowym, przygnębieniu i braku pewności siebie można użyć, zarówno do kąpieli jak i masażu, olejku jaśminowego. Nic dziwnego, że jest on składnikiem często wykorzystywanym w przemyśle kosmetycznym i perfumeryjnym. Powyżej podane olejki stanowić mogą składnik oleju do aroamatycznego i zmysłowego masażu ciała. Nie trzeba być profesjonalistą, aby przekazać bliskiej osobie uczucia poprzez kojący i relaksujący dotyk. Bazę naszej mieszanki może stanowić dowolny olej : z oliwek, pestek winogron, migdałowy, jojoba. Jeśli chcemy poeksperymentować możemy dodać parę kropli olejku: patchouli, różanego, sandałowego, jaśminowego, cynamonowego, cedrowego, ylang ylang. Są one zaliczane do afrodyzjaków. Olejek ylang ylang pozyskiwany jest z kwiatów drzewa kanagowego, rosnącego w Azji. W Indonezji kwiaty z tego drzewa układano na łóżku nowożeńców w ich noc poślubną. Ponadto jest używany przy depresji, impotencji, bezsenności, łagodzi uczucie frustracji i napięcia nerwowego. Na dużą łyżkę, do oleju bazowego, dodaje się tylko parę kropli, mieszając maksymalnie 5 różnych aromatów. Zawsze zapytajmy się, czy dana mieszanina podoba się masowanej osobie, w przeciwnym razie nie uda nam się całkowicie jej odprężyć. Jeśli nie jesteśmy pewni reakcji, wykonajmy na małym obszarze skóry za uchem test alergiczny. Jeśli po 12h nie wystąpi świąd, pieczenie ani wysypka to możemy preparat zastosować na większą powierzchnię ciała. Pamiętajmy również o kilku ważnych sprawach:

  • olejki należy stosować tylko po wcześniejszym zmieszaniu z olejem nośnikowym ( w przypadku masażu) lub wody ( kominek aromaterapeutyczny),

 

  • zawsze wybierajmy olejki dobrej jakości, syntetyczne nie będą wykazywać działania terapeutycznego a mogą być przyczyną uczuleń i podrażnień skóry,
  •  olejki stosuje się jedynie na skórę czy przy inhalacjach, nie należy ich podawać doustnie,

 

  •  zawsze upewnij się, czy dany olejek nie wywoła reakcji fotouczuleniowej, lepiej unikać bezpośredniej ekspozycji skóry na słońce po aplikacji preparatu z olejkiem eterycznym.

Życzę przyjemnych i budujących odkryć, tych aromaterapeutycznych i nie tylko… .

 

Literatura:

1) „Pachnąca apteka – tajemnice aromaterapii” Władysław Brud, Iwona Konopacka,

2) The encyclopedia od e

 

ssential oils” Julia Lawless

 

DW
www.gabinetsensi.pl

 

Św.Marcin 35/7, Poznan, Poland
tel: 512074799

 

          

 

Dodaj komentarz