↑ Powrót do Artykuły

Nowe miejsce na Strzeszynie: Nitka Kawiarenka Szyciowa

W czasach, kiedy większość z nas lubi (z braku innych propozycji) bądź musi (z braku innych możliwości) spędzać czas w galeriach handlowych, kupując gotowe rzeczy produkowane w tysiącach egzemplarzy na cały świat, pijąc kawę w sieciowych kawiarniach i oglądając twarze widziane po raz pierwszy i ostatni, powstała NITKA Kawiarenka Szyciowa.

Po pierwsze, KAWIARENKA – za rogiem, po sąsiedzku, z pyszną gęstą czekoladą i aromatyczną kawą, ze świeżo wyciskanym sokiem z cytrusów i codziennie świeżym ciachem. Gdzie wszyscy się znają bądź za kilka tygodni znać się będą, gdzie zatem warto zaglądać nawet samemu bez obawy o brak rozmówcy.

Po drugie, KAWIARENKA SZYCIOWA, miejsce w którym rękodzieło wraca do łask, w którym znaleźć można nie tylko czas (przy kawie) na szycie, ale też odpowiednie do umiejętności i projektu narzędzia – przede wszystkim maszyny do szycia – stebnówki, owerlok, hafciarkę, filcówkę. Na niezdecydowanych bądź mniej doświadczonych czeka bogata biblioteczka krawiecka, a w niej gotowe projekty, eseje o szyciu i katalogi o modzie. Szyjemy wszystko, nie tylko spódnice czy bluzki, młode mamy mogą przygotować kocyk z metkami dla swoich pociech, panowie torbę na fitness, nastolatki własnoręcznie wykonać biżuterię z filcu, dzieci skonstruować wymarzonego pluszaka. Do łask przywracamy zapomniane już prawie druty i szydełko, a nawet makramę, pokazujemy jak dziergać rzeczy modne, jak mieszać techniki i jak szaleć z kolorem. Pracownia otwarta jest codziennie, na gości czekają „maszyny na godziny”, a także kursy kroju i szycia oraz bogata oferta warsztatów. Nitka to również sklep z przecudnymi tkaninami do patchworku, guzikami vintage, kolorowymi tasiemkami, słowem wszystkim, o co trudno w tradycyjnych pasmanteriach.

Szycie to niezwykła frajda, tym większa, jeśli dzielić się nią można z innymi, wymieniać doświadczeniami, projektami, entuzjazmem, tym samym szycie staje się czymś więcej – staje się formą kontaktu, płaszczyzną społecznej wymiany, nicią (sic!) porozumienia.

Szycie, zwłaszcza w tych kryzysowych czasach, uzmysławia też wartość rzeczy na pierwszy rzut oka już bezwartościowych, tkwiący w nich potenjał i rubaszną dowolność tego, co pozornie już określone. Oddaje nam, jako potencjalnym twórcom, poczucie, że to od nas zależy czym się otaczamy, nie od korporacyjnego dyktatu ani wtłoczonej nam przez media mody.

Stąd pewnie niezmierna popularność kawiarenek szyciowych, które powstają jak grzyby po deszczu w wielu miastach na całym świecie – w Londynie, Paryżu, Berlinie, itd. Nitka, mamy nadzieję, jest pierwszym, ale nie ostatnim, przybytkiem szycia a zarazem dobrego smaku w naszym kraju. Tym bardziej dumne jesteśmy, że właśnie na Strzeszynie stworzyłyśmy tak niecodzienne miejsce – dla naszych sąsiadów, naszych znajomych i wszystkich chcących napić się dobrej kawy i stworzyć coś własnymi rękami.

Wczoraj zajrzała do nas mała dziewczynka, aby pokazać – tak, nas nauczyć – jak robi się babeczki z filcu… To dla nas dowód, że warto.

 

 

Beata Kilichowska-Błaszczyk

Karolina Oszczyk

współNitki

 

foto: joannajaskiewicz.pl

www.nit-ka.pl

Dodaj komentarz