↑ Powrót do Artykuły

Teatr Blum

Minęło już 5 lat odkąd z Kaśką Pawłowską po raz pierwszy spotkałyśmy się z tą najmłodszą widownią dziecięcą. Najmłodszą, czyli taką poniżej 3 roku życia…

Dla osób, które nigdy nie zetknęły się z tym rodzajem teatru wydaje się to nieprawdopodobne, a jednak.

 

 

 

 

Co to?

Do dziś stworzyłyśmy już 5 przedstawień dla: niemowlaków, „maluszków’, „okruszków”, „naj-najów”, bobasów – czyli dla dzieci w wieku przed-przedszkolnym oraz ich rodziców. Bo właśnie całe rodziny są głównymi odbiorcami naszego teatru. Te tzw. rodzinne przedstawienia realizujemy najczęściej w niedziele w Ośrodku Kultury Wierzbak na Sołaczu.

Bywamy jednak i w innych przyjaznych miejscach – jak np. pracownia „Pluszarnia” przy ul.Horacego.


Ty i Ja

Teatr dla tak małych dzieci zdecydowanie różni się od innych. Tutaj wszystko musi być przyjazne dla dziecka: przestrzeń, tematyka, scenografia, oprawa dźwiękowa, plastyczna oraz gra aktorska. To, co dzieje się na widowni, jest tak samo ważne, jak to, co dzieje się na scenie. Nie wolno malucha wystraszyć ani znudzić.

 

 

Śpiewanki

W naszym teatrze nigdy nie ma całkowitej ciemności. Wykorzystywane dźwięki są przyjazne i nie za głośne. Nie ma gwałtownych, zbyt ekspresyjnych sytuacji.

Ponieważ same z Kasią jesteśmy mamami, doskonale wiemy jak delikatna jest psychika dziecka i jak łatwo można ją zranić. Staramy się więc, bardzo czuwać nad całością przedstawień i dostosowywać je do potrzeb i możliwości dzieci, których często spontaniczne reakcje wynagradzają nam wszelkie trudy.

Po spektaklu, który dzieci oglądają jako widzowie (prosimy rodziców, by nie pozwalali wchodzić dzieciom w przestrzeń gry aktorów) – zawsze jest czas na spontaniczną zabawę. Scena zamienia się w plac zabaw, gdzie dzieci wykorzystują swoją twórczą ekspresję. To czas, który bardzo lubimy, wtedy widać, jak każde z dzieci odreagowuje emocje nagromadzone w trakcie oglądania przedstawienia.

Jako teatr inicjacyjny – czyli taki, do którego dziecko trafia zwykle po raz pierwszy w swoim życiu, mamy -używając górnolotnego określenia – poczucie misji i staramy się je realizować.

Lucyna Winkel

http://free.art.pl/blum/

 

Dodaj komentarz